Wielu z nas, zwłaszcza w czasie życia studenckiego, nie stać na kupno swoich czterech kątów. Zastanawiasz się, ile kosztuje wynajęcie pokoju lub mieszkania? Sprawdź, o co pytać, by nie okazało się, że zapłacisz jeszcze raz tyle, co było w ogłoszeniu. Jakie pytania zadać wynajmującym, by zdobyć najważniejsze informacje? Pomożemy Ci odpowiedzieć, na te pytania!

Na portalach internetowych wiele jest ogłoszeń dotyczących wynajmu mieszkań i pokoi. Ich cena zależna jest od wielu czynników. Przede wszystkim lokalizacji. W małych miasteczkach mieszkania są tańsze niż w dużych aglomeracjach. Jeśli dodatkowo miasto może poszczycić się obecnością uczelni wyższej, ceny te rosną nawet o 100%.

Cena wynajmu zależna więc będzie od odległości od uczelni oraz komunikacji miejskiej. Nawet, jeśli tramwaj pojedzie w stronę uczelni 15-20 minut, ale przystanek jest zaraz pod blokiem, cena takiego mieszkania rośnie. Jeszcze lepiej, jeśli przystanek okazuje się pętlą tramwajową. W takim przypadku mamy idealny dojazd do każdego punktu miasta.

Różnice w cenach będą widoczne także przy wynajmie długoterminowym, dla studentów, lub krótkoterminowym. W ostatnich latach obserwuje się także dość ciekawe zjawisko, jakim są wynajmy pracownicze, lub wynajmy dla cudzoziemców pracujących w Polsce.

Najkorzystniej wychodzi się na wynajmach długoterminowych. W takim przypadku jedna zazwyczaj trzeba podpisać umowę na okres dłuższy niż rok. Studenci wynajmują mieszkania przez czas roku akademickiego. Mogą to być samodzielne mieszkania, lub pokoje. Często właściciel mieszkania wynajmuje je na pokoje, gdzie każdy pokój przeznaczony jest dla jednego lub pary studentów, którzy dzielą razem kuchnie i łazienkę. Takie studenckie mieszkanie jest dobrym rozwiązaniem, jeśli nie stać Cię na wynajem kawalerki, lub gdy chcesz zamieszkać wraz ze znajomymi.

Jednak to nie są wszystkie koszta związane z wynajmem. O co warto zapytać, gdy już wybierzemy wymarzone cztery kąty? Najbardziej oczywistym pytaniem jest, ile kosztuje wynajem mieszkania. Pamiętaj jednak, że zadając je, większość właścicieli poda Ci kwotę, jaką chcą zarobić. Zazwyczaj to nie jedyne wydatki.

Mieszkania w blokach prócz czynszu dla właściciela będziemy musieli uiszczać czynsz do spółdzielni. W zależności od tego, co będzie pokrywał dany czynsz, kwoty mogą się różnić od osiemdziesięciu, do nawet ośmiuset złotych.

Z czynszu do spółdzielni opłacane są prace porządkowe na terenie osiedla. Oczyszczanie chodników ze śniegu, dbanie o zieleń wiosną i latem. Czasem z tej kwoty spółdzielnia wykonuje drobne prace remontowe. W niektórych mieszkaniach opłacony jest w ten sposób wywóz odpadów komunalnych.

Niektóre spółdzielnie rozliczają się ze zużycia CO na zasadzie ryczałtu. Mieszkańcy płacą co miesiąc określoną kwotę. Nie ważne, czy jest to lato (CO wykorzystywane jest wtedy jedynie przez kuchenki gazowe), czy zima (bloki te są często ogrzewane gazem). Raz do roku każde mieszkanie jest rozliczane i do mieszkańców przychodzą rachunki z wyrównaniem.

Na tej samej zasadzie wynajmujący może opłacać wodę i prąd. Zdarza się, że osoba, która nam wynajmuje mieszkanie, miesięcznie bierze od nas stałą kwotę za te media, a następnie po roku rozlicza się z nami.

Warto zapytać, jakie media znajdują się w cenie najmu. Jeśli żadne, prócz kwoty, jaką życzy sobie właściciel mieszkania i spółdzielnia, będziemy opłacać wodę, ogrzewanie, prąd.

W zależności od tego, co nam jest potrzebne do szczęścia, możemy także dodatkowo płacić za kablówkę i internet. Są to opłaty, których raczej nie znajdziemy w cenie czynszu, jednak wielu wynajmujących nam mieszkania oferuje za dodatkową opłatą te usługi. Jeśli nie, informują najemców, że i na Internet i na kablówkę muszą podpisać sami umowę oraz opłacać je we własnym zakresie.

Zanim się wprowadzimy, warto zapytać właściciela mieszkania, ile kosztuje kaucja za wynajem. Jest to zabezpieczenie właściciela. Jeśli mieszkanie po okresie wynajmu będzie zniszczone, kaucja pokryje koszty jego remontu. Jeśli zaś dbasz o swoje lokum, uczciwy właściciel powinien oddać Ci całą kwotę kaucji.

Mając zwierzęta i chcąc wynająć mieszkanie, musimy dostać zgodę właściciela na jego zamieszkanie. Niestety wielu z nich się nie zgadza, zasłaniając się tym, że zwierzęta niszczą pomieszczenia. Co gorsza, coraz częściej spotykamy się ze zjawiskiem, gdzie właściciele mieszkań nie życzą sobie obecności w nich małych dzieci. Nie zawsze informują o tym w ogłoszeniu, jednak należy zapytać o te dwie rzeczy, jeśli posiadamy np dziecko i pieska. Może się okazać, że właściciel nie wyrazi zgodny ani na jedno, ani na drugie. Zostanie nam wtedy jedynie szukać innego lokum.

[Głosów:0    Średnia:0/5]

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here